Novotel Katowice Centrum - czyli da się wypocząć w mieście - Sypiam Wygodnie Novotel Katowice Centrum - czyli da się wypocząć w mieście - Sypiam Wygodnie

ciekawe miejsca, recenzje hoteli, informacje o promocjach, wskazówki dotyczące podróży

Novotel Katowice Centrum – czyli da się wypocząć w mieście

Novotel Katowice Centrum – czyli da się wypocząć w mieście
W zeszłym miesiącu spontanicznie zdecydowaliśmy się na wyjazd do Katowic. Zawsze byłem ciekaw stolicy Śląska i chciałem zweryfikować liczne skrajne opinie od negatywnych po pozytywne. Samo miasto w porównaniu do innych jest mocno uprzemysłowione i czuć, że jest się na terenach górniczych. Na pewno warto m.in. odwiedzić Muzeum Śląskie z wieżą widokową – czynna od kwietnia, czy też Nikiszowiec. Jest to bardzo ładnie odrestaurowana dzielnica górnicza z XX wieku.
Na jedno dobową bazę noclegową wybraliśmy Novotel Katowice Centrum, który jest usytuowany trochę na uboczu od ścisłego centrum. Z dworca PKP pieszo do hotelu dojdziemy w ok. 20 minut. Natomiast jest bardzo blisko do wcześniej wspomnianego Muzeum Śląskiego, Spodka, Narodowej Orkiestry Symfonicznej Radia Polskiego czy Centrum Kongresowego.
Wnętrze hotelu zostało bardzo ładnie, spójnie oraz funkcjonalnie wyremontowane. Na parterze znajdziemy recepcję z lobby, restaurację z wydzieloną częścią na śniadania i drugą na późniejszą część dnia, bar, sale konferencyjne oraz centrum wellness.
Meldowanie przebiegło bardzo sprawnie i bez najmniejszych komplikacji. Udało się otrzymać upgrade do pokoju executive i udostępniono go już o godz. 12tej. Ponadto wręczono vouchery na drinki.
Pokój znajdował się na ostatnim piętrze hotelu z widokiem na m.in. Muzeum Śląskie i Spodek. Co więcej, duże, panoramiczne okno pozwalało na jeszcze lepsze oglądanie miasta z tej perspektywy. Widok zapierał dech w piersiach i trzeba przyznać, że Katowice mają coś w sobie, może nie są najpiękniejszym miastem w Polsce, ale intrygującym.
Wracając do pokoju. Był on bardzo ładnie urządzony, szerokie dwuosobowe łóżko z efektownym zagłówkiem, stylowe radio, sofa – wygodą porównywalna do łóżka, spory telewizor, szerokie miejsce do pracy, a w rogu pokoju była wnęka z zestawem kawowo-herbacianym, sejfem oraz minibarkiem. Ponadto w pokoju czekały dwie wstawki – mocno urozmaicone i ładnie podane.
Łazienka również została bardzo przyjemnie urządzona w kolorach szarości – tu mamy do dyspozycji kabinę prysznicową z deszczownicą. Wyposażono ją w najszerszy zestaw kosmetyków jaki dotąd widziałem – prócz żelu pod prysznic, szamponu, balsamu, odżywki włosów pojawiły się maszynki jednorazowe, szczoteczka, płatki kosmetyczne, grzebień i inne. Co więcej, uwzględniono również drugą osobę, co nie jest takie oczywiste 🙂
W hotelu znajdziemy również tematyczny pokój, który nawiązuje do organizowanego w Katowicach festiwalu bluesowy. Różni się on od pozostałych muralem na całej ścianie oraz innymi akcentami nawiązującymi do wydarzenia. Sam mural robi ogromne wrażenie na żywo. Warto go przynajmniej zobaczyć.
Śniadania także zasługują na uznanie, ponieważ mimo niezbyt dużego obłożenia hotelu wybór był bardzo urozmaicony. Prócz standardowych produktów pojawiły się ciasta, których mi tak brakowało w Sofitelu. Ponadto Pani z obsługi sama zaproponowała zamówienie omleta. Skusiłem się na propozycję i nie żałowałem. Był na medal.

Z samej restauracji korzystaliśmy jeszcze dwukrotnie – zamawiając burgery w wersji XXL – dobra opcja by mieć obiad i kolację w jednym oraz na drugi dzień pasta z sosem bolońskim i pad thai, do których to dań dołączono tzw. czekadełko tj. dwa rodzaje bułek (tradycyjna oraz z papryką) wraz z dipami. Tu przyznam rację kelnerce – kuchnia w tym hotelu jest na wysokim poziomie, a burger ciągle za mną chodzi.
 
Oprócz gastronomii korzystałem również ze strefy wellness, która jest czynna w godzinach 6 – 22. Znajdziemy tu mini siłownię, dwie sauny suche (z podziałem na męską i damską), jacuzzi oraz basen, a na spragnionych czeka woda z cytryną.
 
Oprócz stanu hotelu, pokoju, czy pomieszczeń wspólnych bardzo mocną stroną obiektu jest jego obsługa. Każdy pracownik jest tu miły, serdeczny, uśmiechnięty i chętny do pomocy czy rozmowy. Pan ze strefy wellness gdyby mógł to by nieba przychylił. Panie w restauracji jak i recepcji z chęcią wdawały się w dłuższe dyskusje i miło było się dowiedzieć różnych rzeczy, a z rad Pani z Recepcji z całą pewnością skorzystam! 🙂
Jak dla mnie ten hotel zasługuję na ogromną piątkę z plusem – za wygląd, gastronomię i najważniejsze obsługę . Co więcej, hotel ten odczarował moje nie zbyt dobre wspomnienia z poprzednich Novoteli. Brawo!


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.