Recenzja Hotelu Lavender Kraków - Sypiam Wygodnie

ciekawe miejsca, recenzje hoteli, informacje o promocjach, wskazówki dotyczące podróży

Recenzja Hotelu Lavender Kraków

Recenzja Hotelu Lavender Kraków

W marcu ponownie wybraliśmy do się Krakowa, miasta pełnego niesamowitych zabytków, a co za tym idzie wielu turystów z różnych stron świata. W związku z czym, mamy tu do wyboru naprawdę wiele przeróżnych hoteli, hosteli czy apartamentów. Tym razem postawiliśmy na coś nowego i świeżego. Zatrzymaliśmy się w kameralnym hotelu Lavender Kraków.

Hotel Lavender Kraków znajduje się przy ul. Długiej 49. Lokalizacja jest bardzo dobra, jeśli zamierzamy zwiedzać Stare Miasto – dotrzemy tam po zaledwie 14 minutach spaceru, ewentualnie tramwajem (przystanek mamy praktycznie pod hotelem) lub taksówką. Kolejnym plusem jest bliskość dworca kolejowego – raptem 15 minut spacerem. Warto pamiętać, że hotel ten nie posiada własnego parkingu.

Rezerwacje i ceny sprawdzisz w tym miejscu

Ten hotel w Krakowie znajduje się w kamienicy powstałej w XIX wieku. Sam obiekt jest nowy, ponieważ powstał w 2018 roku. Warto zaznaczyć, że podczas renowacji budynku zachowano i wykorzystano wiele elementów w urządzaniu wnętrz obecnego hotelu. Ponownie użyto kafle czy drzwiczki z pieców kaflowych tworząc np. donice czy dekorując kontuar recepcji. Ponadto wykorzystano ponownie drewniane belki, które m.in. obecnie pełnią role ram na lustro czy obrazów. Uważam to za bardzo dobry pomysł! Dzięki temu obiekt stał unikatowy i jedyny w swoim rodzaju.

Meldowanie przebiegało sprawnie i w przyjemnej atmosferze. Trafiliśmy na Panią Patrycję, która poprosiła o wypełnienie karty meldunkowej. Później otrzymaliśmy kartonik z ręcznie napisanymi informacjami dot. m.in. śniadania wraz z kartami do pokoju. Następnie Pani Patrycja zapytała, czy chcemy informacji i wskazówek dot. miasta. Podziękowaliśmy i udaliśmy się do pokoju.

Nasz pokój znajdował się na 3 piętrze. Za radą Pani Recepcjonistki udaliśmy się do windy i wjechaliśmy na 3 piętro. Okazało się, że winda zatrzymuje się na pół piętrach. Panie z housekeepingu, widząc nasze zakłopotanie i poszukiwanie lokum od razu zareagowały i wskazały drogę. Muszę przyznać, że taka proaktywna postawa mnie zaskoczyła.

W tym miejscu warto również wspomnieć o klatce schodowej. Oprócz wspomnianej windy możemy skorzystać z schodów. Powiem tak, nie byle jakich! Piękne, drewniane schody, które podczas poruszania się lekko skrzypiały. Jest to jedyny hotel, w którym piesze spacery wygrały z windą 😊

POKÓJ

Pokój, w którym się zatrzymaliśmy był typu Comfort. Znajdowały się tu dwa pojedyncze łóżka, telewizor,  szafa, lodówka, miejsce do pracy, zestaw powitalny, sejf, dwie butelkowane wody oraz dwa zaproszenia na wino w hotelowej restauracji. Jesteśmy w Krakowie – więc w pokoju zadbano o lokalny akcent w postaci czarno białych zdjęć na ścianie. Z kolei lawenda znajdująca się na biurku nawiązywała do nazwy hotelu.

Świetnym pomysłem było odsłonięcie cegieł na ścianie, na której znajdował się telewizor. Oprócz wyeksponowania cegieł zadbano również o ich oświetlenie. Osobiście wolałem z łóżka oglądać ścianę, niż programy telewizyjne 😊

Zauważyłem, że hotel ten dba o różne detale. Tak więc, w pokoju znalazły się narzuty na łóżku z logo hotelu. Pojawiło się ono również na podstawce od czajnika. Jak już wspomniałem, nie zabrakło tu również lawendy zamkniętej w słoiku. Na pojemniku znajdowała się karteczka z informacjami o dobroczynnym wpływie tej rośliny na człowieka. Jednym z jej atutów jest lepszy sen. Czy to prawda? Przetestowałem. Faktycznie, zgadza się 😊

Łazienka posiadała kabinę prysznicową, umywalkę i toaletę. Wyposażono ją w standardowy zestaw kosmetyków, tj. szampon, żel pod prysznic i mydło. W pomieszczeniu użyto szarych oraz brązowych kafli. Identycznych jakie mam u siebie w domu. W związku z czym, za każdym razem, gdy wchodziłem do łazienki miałem wrażenie, że coś się nie zgadza. Gdzie jest moja wanna? Po sekundzie przypominałem sobie, że jestem w Krakowie.

Hotel Lavender Kraków posiada pokoje o różnym standardzie (w tym jeden apartament). Podczas naszego pobytu udało nam się zwiedzić większość z nich.

Pierwszym z nich jest pokój jednoosobowy typu business. Charakterystycznym elementem jest jednoosobowe łóżko oraz piękny fotel. Widząc go, człowiek ma ochotę od razu na nim usiąść i zająć się pracą przy laptopie.

Następnym pomieszczeniem był pokój typu standard, ale dwuosobowy, który składał się dwóch złączonych łóżek.

Mieliśmy okazję zobaczyć jedyny pokój, który posiada wannę w łazience. Charakterystycznym elementem była rama obrazu znajdująca się nad łóżkiem. Powstała ona z belek pozyskanych z renowacji kamienicy. W środku obrazu znajdowała się ususzona lawenda – piękny akcent odwołujący się do miejsca, w którym jesteśmy.

Następnym pokojem był pokój typu Comfort – czyli taki sam, który zajmowaliśmy.

Ostatnim typem pokoju, który zobaczyliśmy był deluxe. Znacznie różnił się od pozostałych, ponieważ posiadał szeroki parapet wyłożony poduszką – idealne miejsce, by zanurzyć się tam z książką i pochłonąć się w lekturze. Ponadto jeszcze lepiej wyeksponowano cegłę dodając drewniane panele oraz oświetlenie ledowe. Goście zajmujący ten typ pokoju mieli do dyspozycji dodatkowo szlafroki.

GASTRONOMIA

Hotel Lavender Kraków posiada restaurację o nazwie Pestka znajdującą się na pierwszym piętrze. Wnętrze zostało ew industrialnym stylu. Dominują tu kolory szarości oraz betonu. Nasz wzrok przykuwa ciekawie urządzony bar oraz liczne dekoracje na ścianie. Mimo dość ciemnego wnętrza jest tu kameralnie i przyjemnie. Dla osób wolących jeść na świeżym powietrzu restauracja udostępnia taras z kilkoma stolikami.

Podczas naszego pobytu mieliśmy okazję skorzystać z śniadania, które serwowane jest w godzinach 7.00 – 10.30 oraz z obiadu.

W ramach śniadania możemy skorzystać z bufetu, gdzie znalazły się na ciepło kiełbaski oraz bekon. Na zimno do wyboru mieliśmy m.in. wędliny, sery, sałatkę z fetą, tartę, twarożek, pomidory z mozzarellą, ciasto domowe, jogurt, dżemy, pieczywo oraz owoce. Ogromnym plusem była opcja zamówienia dań z jajek – jajecznicy czy omleta. Dzięki temu mamy gwarancję, że nasza jajecznica będzie zawsze świeża, ponieważ nie leżała nie wiadomo jak długo w bemarach. Ugasić pragnienie można było kawą, herbatą bądź sokami.

Jakość serwowanych produktów była wysoka, a twarożek bardzo dobry! Przypomniał mi czasy dzieciństwa 😊



Wieczorem wybraliśmy się na obiad do Pestki. Postanowiliśmy sprawdzić hotelową restaurację od A do Z. Czyli od przystawki, przez danie głównie po deser. Na pierwszy ogień wybraliśmy tapasy – maczankę oraz pielmieni. Dania zostały podane szybko i co ważne były bardzo dobre. Maczanka składała się z pieczonego schabu, ogórka konserwowego, duszonych pieczarek, cebuli oraz brioszki. Natomiast pielmieni były z jagnięciną, masłem klarowanym oraz kwaśną śmietaną. Stosunek jakości dań, ich wielkość do ceny był… genialny. Maczanka to koszt: 17PLN, a pielmieni 15PLN.

Na drugie danie wybraliśmy kurczaka supreme oraz dorsza. Pierwsze danie w cenie 33PLN składało się z mięsa, puree z batatów, sałatki z jarmużu, sera owczego, rodzynek oraz orzechów nerkowca. Natomiast pieczony dorsz (39PLN) został podany z ratatouille oraz kremem z kalafiora. Dania smakowały genialnie, szczególnie kurczak, który wydawać by się mógł zwykłym daniem. Pierwszy raz jadłem coś tak pysznego z niesamowitym połączeniem różnych smaków.

Na deser wybraliśmy gruszkę ponczowaną w miodzie i tokaju podaną z sosem waniliowym, kruchym ciastem oraz bakaliami (15PLN) oraz churrosy z czekoladą (11PLN).

Pragnienie ugasiliśmy aromatyczną dużą kawą oraz 500 ml karafką stołowego wina (30PLN).

Warto tu wpaść nie będąc Gościem hotelowym, ponieważ ceny są bardzo przystępne a jakość dań fenomenalna. Plusem jest również organizowanie różnych akcji podczas, których obowiązuje specjalne menu – dzięki temu miałem okazję spróbować churrosów 😉

Rezerwacje i ceny sprawdzisz w tym miejscu

UDOGODNIENIA

Ten hotel w Krakowie oprócz 37 klimatyzowanych pokoi czy restauracji dysponuje trzema kameralnymi salami konferencyjnymi, w tym Lounge Roomu, z którego możemy skorzystać, jeśli nie jest on zajęty. Miejsce to idealnie się sprawdzi, jeśli chcemy spędzić czas w większym gronie grając np. w gry planszowe. Innym udogodnieniem jest możliwość nabycia stylowych pamiątek z Krakowa. Co może być pomocne, gdy pochłonięci zwiedzaniem tego pięknego miasta zapomnimy o upominkach.

Miłym ukłonem ze strony Hotelu wobec Gościa jest udostępnianie parasoli. Zauważyłem, że gdy na zewnątrz zaczęło padać to przy recepcji pojawiły się rozłożone parasole z logiem hotelu. Czy zawsze będąc w Krakowie musi padać?

OBSŁUGA

Podczas naszego pobytu spotkaliśmy z uśmiechniętą i co ważne pomocną ekipą. Od Pań z housekeepingu, które z własnej inicjatywy pokierowały do pokoju po Pana Kelnera z Restauracji, aż po Panią Patrycję z recepcji, która z wielką ochotą oprowadziła nas po obiekcie. Co więcej, miałem okazję widzieć jak ta Pani meldowała innych Gości i zaproponowała im, że przygotuje plan zwiedzania miasta wraz z listą wydarzeń kulturalnych. Zaskoczyła mnie taka proaktywna postawa wobec Gościa. 😊

PODSUMOWANIE

Hotel Lavender Kraków będzie bardzo dobrym wyborem dla osób szukających niewielkiego, kameralnego obiektu znajdującego się blisko centrum Krakowa. Ponadto miejsce to spodoba się osobom, które lubią ciekawe wnętrza nawiązujące do danego miejsca oraz zwracającym uwagę na detale, ponieważ już tu na czym zawiesić oko 😊 Dodajmy do tego przemiłą i pomocną obsługą oraz genialną kuchnię i mamy przepis na idealny nocleg.

KONTAKT

Hotel Lavender Kraków
ul. Długa 49
31-147 Kraków
tel. 885 030 205
strona WWW

Pobyt był na zaproszenie hotelu, ale nie miało to wpływu na powyższą opinię.



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.