Aparthotel – komfortowy pobyt w górach

Aparthotel – komfortowy pobyt w górach

W czerwcu postanowiliśmy udać się gdzieś w pobliskie góry. Nie chciałem po raz kolejny jechać w okolice Karpacza/Jeleniej Góry, więc obraliśmy kierunek Kłodzka i wodząc palcem po mapie natknąłem się na Aparthotel w Czarnej Górze.

Aparthotel jest najnowszym obiektem Czarnej Góry Resort. W jej skład oprócz wspomnianego hotelu wchodzą: Apartamenty Czarna Góra, Hotel Morawa, Villa Czarna Góra z licznymi atrakcjami. Hotel ten oferuje 1-,2-,3- pokojowe apartamenty z aneksami kuchennymi. Ponadto znajdziemy tu lobby bar, restaurację Panorama, podziemny parking, salę zabaw dla dzieci oraz w lipcu otwartą strefę SPA.

Recepcja jak i lobby zostały urządzone bardzo nowocześnie, z wykorzystaniem modnych kolorów brązu oraz szarości. Całość dobrze się komponuje i jest przyjemne dla oka. Meldowanie trwało nieco dłużej niż w dwóch odwiedzonych sieciówkach. Gość sam wypełnia kartę pobytu. Warto nadmienić, że doba hotelowa zaczyna się o godzinie 16tej i trwa do 11tej.

Przydzielony został apartament typu Standard na 3 piętrze. Oprócz tego dostępne są również pokoje w wersji Superior oraz Premium ulokowane na ostatnim, 4tym piętrze. Wspomniany pokój składał się z przedsionka, w którym znalazł się aneks kuchenny, łazienki oraz sypialni. Aneks kuchenny wyposażono w mikrofalówkę, zmywarkę, lodówkę, płytę indukcyjną oraz zestaw do parzenia kawy i herbaty. W szafkach nie znajdziemy garnków, ale podstawową zastawę już tak.

Sypialnia składała się z łóżka, rozkładanej sofy, biurka, telewizora oraz stolika z krzesłami, przy którym spokojnie można zjeść obiad – tu czekała na nas butelkowana woda. Łazienkę wyposażono w m.in. kabinę prysznicową oraz zestaw kosmetyków.

Ponadto do pokoju przynależał balkon z widokiem na pobliskie góry oraz stok narciarski. Całość została nowocześnie i gustownie urządzona. Pomieszczenia były w pełni funkcjonalne oraz dobrze izolujące hałasy od sąsiednich pokoi – ponieważ mimo wysokiego obłożenia nie słyszałem okolicznych lokatorów. W apartamencie panował zapach nowości i świeżości, co utwierdzało w przekonaniu, że jest to nowy obiekt.

 

Plusem jest także szata graficzna opakowań kosmetyków oraz materiałów reklamowych znajdujących się w teczce. We wspomnianych materiałach znalazła się oferta weselna oraz menu pobliskiej pizzerii. Do minusów można zaliczyć niską jakość połączenia WiFi oraz ilość kanałów w telewizji – ograniczono się do niezbędnego minimum, tj. głównie do telewizji naziemnej.

Serwis sprzątający jest dość wybiórczy i nieco zaskakujący, ponieważ kosmetyki jak i woda są uzupełnianie. Natomiast herbaty czy kawy już nie. Z kolei ręczniki wymieniane są na życzenie co trzy dni, a jeśli chcemy częściej to należy liczyć się z opłatą i prośbę taką zgłosić na recepcji.

Z hotelowej restauracji korzystaliśmy jedynie podczas śniadań. Podawane są w formie bufetu w godzinach 8 – 11. Wybór dań na ciepło jak i na zimno był prze ogromny. Do tej pory nie spotkałem się z tak urozmaiconymi śniadaniami. Oprócz standardowych dań dostępne były: zapiekanka z grzybami, kopytka, tortille, sporo różnych wędlin i serów (w tym oscypek), dwa rodzaje ciast, galaretki, owoce – wiśnie, jagody, cytrusy. Poza ilością dań ważny jest również ich smak. Tu był na najwyższym poziomie i w naszym odczuciu były to najlepsze śniadania jakie do tej pory jadłem w hotelu. Chapeau bas!

Restauracja nazywa się Panorama i faktycznie z okien rozpościera się bardzo ładny widok na pobliską okolicę – dokładnie taki sam jak z pokoju. Brakowało jedynie śniegu na górkach 😊

Podczas śniadań panował bardzo duży ruch – o godz. 08.20 wszystkie miejsce były już zajęte, w związku z czym część Gości zapraszano do pobliskiej sali konferencyjnej, w której przygotowano mini bufet (mogli oczywiście korzystać z tego w restauracji) z sushi.

Niestety z restauracji później nie korzystaliśmy, ponieważ w tym czasie nie oferowano dań z karty, a jedynie obiadokolacje w ramach bufetu. Taka forma obiadu mimo wysokiej jakości śniadań nie przekonała nas do spróbowania.

Jak już wcześniej wspomniałem w hotelu znajduje się lobby bar, który serwuje bogatą gamę napoi. Zdecydowaliśmy się na mojito. W moim odczuciu było bardzo dobre – nie za słodkie, nie za kwaśne. Takie w sam raz.

Podczas naszego pobytu w hotelu trwały jeszcze prace budowlane nad strefą SPA, która ma się składać z basenu oraz saunarium. Z informacji na stronie FB hotelu wiem, że basen został już oddany do użytku. W związku z brakiem tej strefy recepcja podczas meldowania zaproponowała  skorzystanie z basenu w ich drugim hotelu oddalonym o 9km – Hotel Morawa. Wspomniany obiekt znajduje się tuż przy ciekawym kąpielisku w Stroniu Śląskim, co przy ładnej pogodzie jest dodatkowym atutem.

Dużym plusem hotelu jest podziemny, bezpłatny parking, z którego dostaniemy się bezpośrednio na piętro, na którym jest nasz apartament. Rozwiązanie to jest bardzo wygodne szczególnie zimą. Na tym samym poziomie znajduje się Narciarnia, w której można przechować rowery oraz zimowy sprzęt.

Hotel pomyślał również o najmłodszych tworząc dwa Kluby Malucha oraz plac zabaw z dmuchaną zjeżdżalnią oraz basenem. Jeden z Klubów mieści się tuż przy recepcji – i tu dzieci muszą zostać pod opieką rodziców. Natomiast w drugim Klubie czynnym w sezonie zorganizowano opiekę animatorów. Ta sala zabaw znajduje się w budynku na ternie Osiedla Apartamentów. Oprócz tego na śniadaniu zorganizowano specjalną strefę dla najmłodszych z m.in. owocami i płatkami śniadaniowymi.

Podsumowując, Aparthotel wydaje się być idealnym miejscem na zimowe szaleństwa oraz na letnie wędrówki czy jako baza noclegowa w celu zwiedzania okolicy (kopalnie, Jaskinia Niedźwiedzia). Obiekt został urządzony w nowoczesnym stylu, który zadowoli niejednego. Obsługa stara się być jak najmniej widoczna, ale w razie potrzeby jest na wyciągnięcie ręki. Na plus jest także zaangażowanie recepcji w rozwianie wątpliwości czy udzielnie wskazówek. Nie pozostaje nic innego, jak pomyśleć kiedy ponownie zawitać do Aparthotelu 😊

 

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.